Premium MBA z zarządzania sobą (start!)

Postanowiłam uporządkować moje pisanie o marce wysokiej reputacji i nadać mu pewną ramę. Wiem, że na co dzień ustawiam sobie i Tobie poprzeczkę wysoko i raczej skromnie u mnie z prostymi „złotymi receptami” typu „10 sposobów zbudowania marki”. Nie piszę tak, ponieważ tak pisze większość internetowych autorów. Nie mam też przekonania, że „rady” motywują do ich szybkiego zastosowania. Owszem, przyciągają na chwilę oko i inspirują, ale nie tworzą POWODU, aby zmienić nawyki i wdrożyć dobre zmiany w codziennym życiu. Oferuję więc refleksję w miejsce szybkiej konsumpcji. Liczę, że ten blog, który jest bardziej miejscem dla młodszych i starszych koneserów życia niż wiedzowym fastfoodem dla szerokiej masy pożeraczy internetowych informacji, kilku osobom pomoże nazwać własny POWÓD i odnieść sukces. Jak sama nazwa wskazuje, program kierowany jest do liderów i osób, które mają aspiracje dobrze zarządzać swoim życiem, relacjami, zespołem, organizacją, branżą lub krajem.

Marka osobista premium – 4 życiowe cele

Ponieważ nawet koneserzy potrzebują czasem uporządkować i poklasyfikować posiadaną wiedzę, rozpoczynamy „Premium MBA z zarządzania sobą”© (dzielenie się czymś autorskim wymaga zaufania, zatem prośba o pozostawienie konceptu przy autorze). Cykl, który pozwoli Ci zadbać o własne wnętrze oraz skupić się na czterech życiowych celach, wspierających budowanie marki i osobistej reputacji:

  1. Poznaj siebie.
  2. Daj się poznać.
  3. Komunikuj siebie skutecznie.
  4. Żyj dobrym życiem.

40 kompetencji na dobre życie

Aby zrealizować powyższe 4 cele, przyjrzymy się 40 kompetencjom, co tydzień innej. Każda kończy się ćwiczeniem. 40 wspólnych tygodni to nielicha wspólna przygoda, choć oczywiście, jak zwykle uprzedzam, nie będzie zbyt łatwo:)! Na zakończenie cyklu zdasz egzamin praktyczny. Jaki? Dowiesz się w odpowiednim czasie.

Jeśli go zaliczysz:

 czekają Cię zyski, głaski i nagrody!!!

…dostaniesz zaproszenie do udziału w ZAMKNIĘTYM WARSZTACIE dla wytrwałych koneserów i lojalnych czytelników.

Spotykamy się tu, na blogu, w każdy poniedziałek począwszy od 15 września br.

Równocześnie chcę Cię zaprosić do współtworzenia wiedzy i treści w trakcie cyklu, choć nie tylko. Chciałabym, aby każdy odcinek obfitował w komentarze. Może dzięki temu będę miała okazję docenić Cię i zaprosić w przyszłości do wspólnych projektów. W końcu ten blog to strefa koneserów, a nie konsumentów w barze szybkiej obsługi. Koneser to ktoś szczególny, wyrazisty, odważny, gotowy do prezentowania poglądów, a nie anonimowa postać. Blog czyta obecnie co miesiąc około 2 tys. ludzi.

Nasz „klub koneserów życia” ma też już niezły zasięg geograficzny 😉

"Jesteś Marką" - gdzie nas jeszcze nie ma:)

Bardzo chciałabym poznać Ciebie i pozostałych czytelników. Liczę, że tych czterdzieści tygodni da nam sposobność, żeby się wirtualnie spotkać oraz wymienić komentarzami i inspiracjami. A potem, spotkamy się w realu na promocji książki „Jesteś Marką”…. choć jeszcze przede mną sporo pracy.

Nie, nie oznacza to, że przestanę pisać na bieżąco o sprawach mniej lub bardziej ważnych, choć zapewne ograniczę nieco swoją aktywność na czas kończenia prac nad książką, licząc na Twoje zrozumienie i wsparcie. O tak, tego ostatniego potrzebuję szczególnie duuużo patrząc w kalendarz! Każdy kontakt i dobre słowo, bezcenne:) Do zobaczenia 15.09. Zdradzę tylko, że pierwszy odcinek poświęcony będzie temu, dlaczego nie należy podstawiać sobie samemu nogi.

Udostępnij:
Share on Facebook214Share on LinkedIn120Share on Google+0Tweet about this on TwitterEmail this to someone
  • Asiu, wiesz doskonale jak bardzo cieszę się, że kiedyś tutaj trafiłem. Twój pomysł jest świetny i wchodzę weń bez mrugnięcia jednym okiem. Postaram się pomóc w promocji projektu swoimi kanałami, bo uważam, że ciągle zbyt wielu ludzi tłamsi swój potencjał, a Twój Premium MBA może stać się dla nich przygodą w odkrywaniu własnych możliwości i pokonywaniu wyuczonych granic. Zresztą, nie ma podziału na „nich” i „nas”. Jesteśmy tylko „my”, więc sam chętnie włączę się we współtworzenie.

    Do zobaczenia 🙂

    • Muszkieterze, bardzo się cieszę. Każda forma promocji oraz kontakt z Tobą i pozostałymi, bezcenna:) Miłego dnia:)

  • Sylwia

    Świetny pomysł 🙂 Z niecierpliwością czekam na 15 września…

  • Marta Kaim

    Rewelacja! Gratuluję i cieszę się na to wyzwanie 🙂

  • Joanna Kotowicz-Buczyńska

    🙂 melduję gotowość 🙂 🙂 🙂 Z przyjemnością przyłączam się ! Świetny pomysł !

    • @Joanna, tak myślałam, że będziesz w gronie podejmujących wyzwanie:)

      • Joanna Kotowicz-Buczyńska

        … kiedy tworzyłam ostatnią swoją mapę marzeń, wpadł mi w oko zwrot „CODZIENNIE PIĘKNIEJ” , to taka moja myśl przewodnia.
        Podejmuję wyzwanie, bo lubię się uczyć i znajdować nowe możliwości 🙂

        • 🙂 U mnie dziś bez dwóch zdań jeszcze piękniej niż wczoraj parząc, jak blog ożył. Tak się cieszę:)

  • Marek Hyla

    Asiu, wpisuję w kalendarz – poniedziałki mogą być niezwykłe… 🙂

    • Marek, poza tym, że się bardzo cieszę widząc Cię w tym gronie, to jestem zadowolona z intuicji, która mi od razu podpowiadała, kto ze znajomych zareaguje na hasło, rozwój, zarządzanie sobą i wartości:)

  • Agnieszka Besiekierska

    Super pomysł!

  • Zapowiada się bardzo interesująco! Czekam niecierpliwie na pierwszy poniedziałek 🙂

  • Jo

    Super!

  • Jo:)

  • em

    Pani Joanno, znam Panią z Vital Voices, z przyjemnością dołączę do projektu! Gratuluję także rozbudzenia aktywności czytelników – obserwuję rozwój bloga przyjaciółki, która nie może doprosić się kilku komentarzy, a u Pani tłumy logują się i komentują – brawo!

  • Najpierw trafiłam na Muszkietera, potem do Ciebie. Nie wiem, kiedy będę w stanie Was ogarnąć, ale dam. Jeszcze bardziej zwolnię swoje „slow life” 😉
    Niech to będzie dobry czas. Witaj 🙂

  • Pani Edyto, cieszę się, ze Pani do nas dołącza. Co do aktywności czytelników, jjestem jej, po prostu, ogromnie złakniona. Pisanie jest dla mnie czynnością przyjemną, lubię pisać. Jednak bloga piszę dla innych bardziej niż dla siebie. Gdyby nie Google Analitycs, który pokazuje zakres i liczbę odwiedzajacych, już kilka miesięcy temu pewnie bym zrezygnowała z pisania bloga i zabrała się za kolejną książkę lub tradycyjny pamiętnik:) Lubię ludzi i jako zwierzę społeczne, jestem złakniona interakcji, szczególnie teraz, kiedy nie otacza mnie 3,5 tys. ludzi w korporacji. Więc ogromnie się cieszę, że mój ostatni pomysł zainaugurował wychodzenie z ukrycia, poznawanie się, a tym samym budowanie szczególnej grupy wartościowych ludzi, dla których ważne są wartości, w tym zaufanie i jakość życia. To duży potencjał:)

    • Edyta

      Pani Joanno, zastanawiam się nad dynamiką internetu. Niektórzy gimnastykują się, niemalże zdejmują wiadomo co, i tak nie mogą znaleźć czytelników. A u Pani szaleństwo. Myślę, że chodzi o prawdziwość, realną wartość dodaną przekazu i jakiś taki błysk, który się ma lub nie. Jeszcze raz brawo. Sam fakt, że zmieniła Pani korporację z tym bzyczącym ale bezpiecznym tłumem na obecny stan, jest niesamowite – ile czasu zajęło Pani zbudowanie nowej siebie? Bardzo pozdrawiam, em

      • @Edyta, „brylancik” idzie w Twoje ręce za ciekawe pytanie. Dotknęłaś kwintesencji marki. Nie potrzebowałam czasu. Nie ma nowej siebie. Jestem ja, taka jak zawsze, w nowym wyłącznie towarzystwie i środowisku. To jest tajemnica silnej marki. Środowisko zmienić, w piramidzie Diltsa rzecz prost, najniższy poziom (pisałam o tym w artykule na blogu „Dama, Mama i Banditi”). Sobą się jest całe życie, bez względu na miejsce, w którym się przebywa:)

        • Edyta

          pierwsza myśl to wielkie „wow” i zaazdrość tej spójności i samoakceptacji! Toż to moje marzenie, nie musieć redefiniować siebie w zależności od środowiska. Czy to jest doświadczenie, dojrzałość, czy może długie godziny gadania ze sobą?
          Dziękuję za brylancik, od razu milej.

          • Edyta, wszystko, choć warto zacząć od choćby paru minut pogadania ze sobą, tak uczciwie, od serca:)

          • Edyta

            szczerze powiedziawszy, od roku nie odbieram telefonu od siebie:) bo jeszcze usłyszę coś prawdziwego. A teraz Gaba Kulka śpiewa mi – nie wolno Ci się bać, wszystko ma swój czas, ty jesteś początkiem do każdego celu. I tego się chwytam. Nie chcę tu narzekać, szczególnie tak gremialnie. Łeb do słońca, jak mówiła Magda Prokopowicz. Dzięki Pani Joanno za uwagę, to bardzo ważne ps a mogę po imieniu?

          • Edyta, Joanna jestem:) Bardzo mi się podoba sformułowanie o nieodbieraniu telefonu od siebie. Kiedyś wykorzystam, jeśli pozwolisz:) Słuchaj Gaby, wie co śpiewa:) A chwilowo, łeb do księżyca i wyjemy, jak na prawdziwe biegnące z wilkami przystało! Raz, dwa!:)

          • Edyta

            Joanno dzień dobry, wirtualne bruderszafty, o tempora o mores:) wykorzystaj odbieranie telefonu, mi się też podoba. U mnie na razie nie ma pola:)
            A co do księżyca – 5 miesięcy temu urodziłam dzieciaka w trakcie pełni, więc jest mi wyjątkowo bliski! Bardzo pozdrawiam, czekam na 15!

            ps a za biegnącą z wilkami muszę się zabrać, może akurat jest czas

          • A, to i towarzystwo u piersi do wycia się znajdzie. Drugi brylancik za malucha urodzonego w pełni:) Jak mi ktoś zarzuci preferowanie matek z małymi dziećmi, jakoś się wybronię:)

  • Dorota

    Zaciekawiło mnie jak odniesie Pani 40 kompetencji na dobre życie do dużego subiektywizmu oceny czy żyjemy dobrym życiem. Przecież z jednej strony postrzeganie swojego życia jako dobrego może rzeczywiście wiązać się z posiadaniem owych kompetencji ale z drugiej sam fakt ich posiadania nie zapewni nam wewnętrznego poczucia „życia dobrym życiem”. Moją uwagę Pani przyciągnęła 🙂

    • Brawo, Pani Doroto, za dobre pytanie! W ogóle nie będę odnosić:) Każdy odnosi do siebie i szuka zastosowań w takim zakresie, w jakim chce, może i potrzebuje. Nie ma jedynych słusznych miar dobrostanu czy dobrego życia, są wyłącznie subiektywne. Celnie Pani zauważa – znałam wielu, którzy nie wykorzystywali swoich talentów lub kompetencji, i mimo, że przyszli na świat obdarowani tym szczodrzej niż inni, wiedli życie, w swoim przekonaniu nic nie warte.Dziękuję za wartościowy komentarz:)

  • Świetna idea! Już nie mogę się doczekać. Do zobaczenia: )

  • Obserwuję, ciekawa 40 kompetencji 🙂 jako świeżo upieczonego PRowca bardzo mnie to interesuje. pozdrawiam!

  • super pomysł

  • Angrakl

    Kolejny ciekawy wpis na blogosferze liderów biznesu i potrzeba poznania, pokierowały mnie tu. Mamy 8 października, więc przegapiłam 4 poniedziałki, jednak uważam, że na spotkanie nigdy nie jest za późno, a niewielkie spóźnienie, może być usprawiedliwione. Dlatego dopiero teraz (z obietnicą nadrobienia zaległości) dołączam i dziękuję za chęć dzielenia się wiedzą.