Co Ci ukradł Facebook?

Ustaliliśmy już, że ten blog, to miejsce spotkań koneserów życia, ludzi zarządzających sobą, żyjących świadomie lub stale podejmujących wysiłki, aby żyć życiem lepszym niż wczoraj. Silna marka osobista zbudowana jest na samoświadomości. Dlatego dziś zapraszam Cię do przyjrzenia się sprawie trudnej. Zrób sobie bilans strat – z czego, konkretnie, dałeś się dotychczas okraść Facebookowi w ciągu ostatnich 4 miesięcy. Jeśli Ciebie osobiście ten temat nie dotyczy – wówczas przyjrzyj się pod tym kątem, swoim bliskim i współpracownikom.

  • Przelicz liczbę godzin oddanych Facebookowi bezpowrotnie.
  • Określ liczbę ważnym momentów życiowych, w których byłeś nieuważny wobec ważnych ludzi zajmując się surfowaniem po cudzych profilach.
  • Określ liczbę momentów, w których Twoi bliscy byli smutni i zawiedzeni brakiem zainteresowania ich życiem, które oddałeś FB i zajmowaniu się cudzymi sprawami.
  • Określi liczbę wartościowych książek i filmów, z których zrezygnowałeś na rzecz FB.
  • Ustal, ile rozhulałeś kilogramów życiowej energii (przyjmijmy, że 1 godzina na FB to 1 kg straconej życiowej energii).
  • Wypisz, z ilu telefonów do przyjaciół zrezygnowałeś będąc zajętym na Fejsie.
  • Wpisz inne własne wskaźniki: ……………………………………………………………………………

Facebook addicted

Powszechne korzystanie z Facebooka skłoniło uczonych z Uniwersytetu w Bergen do realizacji projektu badawczego: „Facebook Addiction”. Wyniki zostały opublikowano w magazynie „Psychological Reports”. Testy wykazały, że:

  • w przypadku niektórych ludzi można mówić o nałogowym korzystaniu z Facebooka
  • uzależnienie dotyczy bardziej młodszych niż starszych użytkowników
  • ludzie odczuwający niepokój i będący niepewni swojej pozycji społecznej chętniej korzystają z serwisu niż osoby nie wykazujące tych cech lub odznaczające się nimi w znacznie mniejszym stopniu. Być może dzieje się tak dlatego, że zestresowanym, niespokojnym ludziom łatwiej jest komunikować się za pośrednictwem mediów społecznościowych niż twarzą w twarz
  • osoby zorganizowane i bardziej ambitne są mniej narażone na uzależnienie rozsądniej używając mediów społecznościowych jako integralnego narzędzia pracy i budowania sieci towarzyskiej online
  • kobiety częściej niż mężczyźni uzależniają się od serwisów społecznościowych
  • nałogowe korzystanie z Facebooka w większej mierze dotyczyosób ekstrawertycznych niż introwertyków.

Postaw sobie diagnozę

Skala uzależnienia od Facebooka Uniwersytetu w Bergen opiera się na sześciu podstawowych kryteriach, punktowanych według odpowiedzi: (1) bardzo rzadko (2) rzadko (3) czasami (4) często (5) bardzo często.

Odpowiedz na poniższe pytania:

  1. Czy spędzasz dużo czasu myśląc o Facebooku lub planie korzystania z serwisu?
  2. Czy odczuwasz coraz większą ochotę korzystania z Facebooka?
  3. Czy używasz Facebooka, aby zapomnieć o problemach osobistych?
  4. Czy próbowałeś/aś ograniczyć korzystanie z serwisu bez powodzenia?
  5. Czy stajesz się niespokojny/a lub zmartwiony/a, jeśli nie możesz korzystać z Facebooka?
  6. Czy korzystanie z Facebooku ma negatywny wpływ na twoją pracę?

Jak wskazują autorzy badań, cztery odpowiedzi „często” lub „bardzo często” mogą sugerować uzależnienie od Facebooka – uzyskanie sumy co najmniej 24 punktów, sygnalizuje problem uzależnienia.

A może jesteś siecioholikiem?

Uzależnienie od internetu, za Wikipedią:

Zespół uzależnienia od internetu (ZUIuzależnienie od internetu; ang. Internet Addiction DisorderIAD) – postulowany przez niektórych psychiatrów, w tym Ivana Goldberga, syndrom uzależnienia się użytkownika internetu od wielogodzinnego obcowania w tym środowisku.

Do największych badaczy tego nałogu zalicza się psycholog, dr Kimberly Young. Wyróżniła ona następujące podtypy IAD:

  • erotomanię internetową (cybersexual addiction).
  • socjomanię internetową (cyber-relationship addiction).
  • uzależnienie od sieci (net compulsions).
  • przeciążenie informacyjne (information overload).
  • uzależnienie od komputera (computer addiction).

Według statystyk w Europie Zachodniej leczy się ponad 2000 osób w wieku od 6 do 70 lat. A liczba uzależnionych w USA jest szacowana na 5 milionów osób, nie są to dokładne dane, gdyż osoby te rzadko zgłaszają się po pomoc specjalistyczną, czego głównym powodem jest brak ośrodków zajmujących się tym zaburzeniem.

Innym z badaczy jest Ivan Goldber, wg. którego Patologiczne Używanie Internetu (Pathological Computer/Internet Use Disorder) jest nazwą na sytuacje, gdy ludzie nadużywają Internetu i nadużywanie to wywołuje u nich dystres. Nadużywanie to ma znaczący wpływ na ich funkcjonowanie w sferze:

  • fizycznej,
  • psychicznej,
  • interpersonalnej,
  • społecznej,
  • rodzinnej i
  • ekonomicznej.

Ćwiczenie.

Zrób sobie, od razu, uczciwy rachunek sumienia:

  1. Która z powyższych sfer jest przez Facebook najbardziej nadszarpnięta w Twoim przypadku?
  2. Czas przeznaczony dla kogo kradnie Ci Facebook?
  3. Kto z Twoich bliskich i partnerów zawodowych najwięcej traci na braku Twojej mentalnej uważności i obecności w związku z przesiadywaniem na Facebooku?
  4. Jaki % wolnego czasu spędzasz w realu, a ile oddając się wirtualnemu szwendaniu bez celu?

Zyski?

Na koniec, zrób porządny bilans zysków, które oferuje Ci Facebook, co konkretnie zyskujesz dzięki niemu, o co Cię wzbogaca.

Ustal sam ze sobą, czy to, co dzięki niemu zyskujesz sprawia, że Twoje życie od jutra będzie lepsze niż dotychczasowe. Jeśli nie, zastanów się, jak możesz zmienić wynik dzisiejszego ćwiczenia.

Ciekawa jestem Twoich odczuć i komentarzy, szczególnie jak sobie radzić z uzależnieniem sieciowym, bo sama nie jestem pewna jak będzie wyglądał wynik mojego bilansu.

Udostępnij:
Share on Facebook29Share on LinkedIn35Share on Google+0Tweet about this on TwitterEmail this to someone
  • Marek Hyla

    A ja kilka miesięcy temu usunąłem konto na FB (tzn. wydaje mi się, że usunąłem – bo moi znajomi mówią mi, że ono i tak tam zostało…). W zasadzie jedynym kontem, którym aktywnie zarządzam jest to na LinkedIn (traktuję go jako przedłużenie mojej aktywności zawodowej). Doszedłem do wniosku, że nie chcę: a/ wiedzieć co robią inni (nie wiedziałem przed erą FB i było mi z tym dobrze…), b/ nie chcę, by inni wiedzieli co w sytuacjach pozazawodowych robię ja, c/ kreowanie swojego wirtualnego wizerunku oraz śledzenie jak inni to robią konsumuje mi zbyt wiele czasu i energii. Czy coś na tym tracę? Pewnie tak… Ale również i coś zyskuję (prywatność, spokój, czas, etc.). W dzisiejszym świecie już nic nie ma za darmo – aby coś mieć, trzeba coś innego oddać. To, co zyskałem rezygnując z FB ma dla mnie większą wartość…
    P.S. ROTLF – Właśnie próbowałem wpisac ten komentarz w dyskusję wymagająca konta na FB… Całe szczęście, że jest jeszcze miejsce niżej, które pozwala włączyć się w wymianę myśli takich ludzi, jak ja… 🙂

    • Marek, rozumiem Cię doskonale.Wiadomo, FB sprytne narzędzie, jednak to my, ludzie go używający, podejmujemy decyzje, co nam służy a co nie. Gratuluję Twojej:)

  • Michał Stachura

    Opublikuję to na FB dla znajomych i ku przestrodze.

    • Michał, ku refleksji. Nie jest moim celem straszyć, tylko nazywać po imieniu pewne zjawiska:)

      • Moim także nie jest, umieszczam wpis ku przestrodze 🙂
        Kiedyś czytałem o uzależnionych od papierosów. Jednym ze sposobów walki z nałogiem jest u nich zapakowanie paczki papierosów tak, żeby dostanie się do nich zajęło 30-40 sekund. Dzięki temu ochota na papierosa im mija w tym czasie.

        Zastosowałem to dziś na moim koncie FB i wylogowałem się z konta. Co ciekawe to działa. Chcąc sprawdzić co się dzieje na FB muszę teraz wpisać login i hasło i zwyczajnie mi się nie chce. Wcześniej wystarczyło tylko kliknąć a komputer (a dokładnie przeglądarka) już pamiętał że jestem zalogowany i wyświetlał mi mój profil.
        Jak wczoraj klikałem co chwilę, tak dziś wcale, może wieczorem zobaczę co tam kto napisał… a może nadal mi się nie będzie chciało logować 🙂

  • Karina Michalska

    Nie mam konta na fb, ale dużo czasu pożera mi YT i czytanie blogów (tego nadrabiam już 3 tygodnie)… tylko i na YT i na blogach szukam treści, które mnie czegoś nauczą. Mam nadzieję 🙂