Wyblakła dama biznesu. Wyrazista marka przywództwa?

Dzisiejszy wpis jest rozwinięciem wątku, którego pierwszą część właśnie opublikowałam na stronach blogosfery harvardzkiej:

http://blogi.hbrp.pl/blog-biznesowy/wyblakle-damy-polskiego-biznesu/

Tekst zatytułowany „Wyblakłe damy i niewyraźni rycerze polskiego biznesu” poświęcony jest dwóm aspektom. Pierwszy, to wpływ kultury osobistej na jakość kultury organizacyjnej. Drugi, to Czytaj dalej…

Siła networkingu. Kompetencje liderki w biznesie.

Dziś rozpoczynamy wspólny projekt. Twój i mój. Przyszedł mi do głowy w związku z ogólnopolską konferencją „Superwoman na rynku pracy” realizowaną przez Konfederację „Lewiatan”. Zostałam zaproszona do udziału jako prowadząca warsztaty „Marka liderki. Droga do zarządu”. Wahałam się, czy angażować czas w dodatkowy projekt.

Właśnie wracam z kolejnego warsztatu, tym razem w Krakowie. Mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, Czytaj dalej…

Liderka. Jaką wartość ma Twój głos w przestrzeni publicznej?

Do napisanie tego wpisu zainspirowała mnie Ewa. Rozmawiałyśmy o książce i o blogu.

Ewa powiedziała, że kiedy po raz pierwszy odwiedziła mojego bloga, zdumiała ją plansza z cytatem mojej wypowiedzi. Pierwsza myśl, która jej przyszła do głowy, brzmiała: „Cytat należy się Noblistom”. Dwie godziny później była już na etapie: „A w zasadzie, dlaczego nie?”. Cztery godziny później, pojawiło się nieśmiałe: „A swoją drogą, w przyszłości, na własnym blogu, też bym tak mogła”.

To bardzo ciekawe przekonanie, że Czytaj dalej…

Perfekcyjna liderka korpo. A co z perfekcyjną panią domu?

„Pamiętaj, Joasiu”, powiedział wiele lat temu mój Mentor, „że perfekcjonizm jest formą egoizmu”. Pamiętam, mój drogi Mistrzu. Przećwiczyłam na własnym grzbiecie wszystkie „frustry” i dylematy kobiety, która z jednej strony chce być idealnym szefem w dużej firmie równocześnie będąc idealną matką, żoną i kochanką.  I która, próbując zawsze czynić cuda zapomina, że nasi bliscy nie potrzebują cudotwórcy. Oni potrzebują szczęśliwej MNIE („tfu, cóż za egoizm!”). A jeśli tego im dać nie mogę, potrzebują mojego zmęczonego ciała świadczącego o mojej fizycznej obecności. Nade wszystko, zaś, potrzebują mojej uważności i czujności. Choćby online.

Każda z nas może powyższe role matki, żony, kochanki, opiekunki, partnerki etc. uporządkować wedle własnej hierarchii potrzeb. Czytaj dalej…