Marka osobista wiecznie żywa w sieci

Ten tekst napisałam jakiś czas temu i czekałam z publikacją na Święto Zmarłych. Michał Zieliński zwany Mizielem. Łebski facet, pasjonat badań marketingowych, pogodny, sympatyczny i bezpretensjonalny. Pracowaliśmy razem w Biurze Reklamy TVP S.A. Spotykam go w sieciach społecznościowych, chociaż pochowaliśmy go kilka lat temu.

Pamiętaj o śmierci jeszcze za życia

Pamiętaj o śmierci jeszcze za życia

Czytaj dalej…

Cechy silnej marki osobistej. Wasz ranking Top19

Odkrywam powoli, że współpraca z Tobą i pozostałymi osobami zaangażowanymi we wspólne tworzenie treści na bloga i do książki, jest miłą i istotną wartością dodaną. Dziękuję za wskazanie osób, które Twoim zdaniem zbudowały silną markę wysokiej reputacji i wartościowe uzasadnienie wyboru. Podsumowałam wyniki naszych prac. Czytaj dalej…

O nie, nie ma tak, Niedźwiedziu!

Drogi Marku,

Zwykle unikam oceniania innych, pozostawiając to im samym. Przeczytałam jednak dziś poniższy news i targnęły mną różne emocje. Poczucie zawodu, smutku, złość i rozczarowanie – na tyle, że postanowiłam odnieść się do tych fragmentów, z którymi się zapoznałam i troszkę, życzliwie Ci wygarnąć. Będę Czytaj dalej…

Marka „dziennikarz” – komentarze eksperckie

W poprzednim wpisie poświęconym dobrym praktykom budowania reputacji dziennikarza, sygnalizowałam wyprawę na „Dni z dziennikarstwem w poznańskim SWPS”. Miałam rozmawiać ze studentami i licealistami o reputacji zawodu dziennikarskiego (swoje obserwacje i refleksje po spotkaniu podsumuję w oddzielnym wpisie).

W ramach przygotowań do spotkania poprosiłam na FB o komentarz na bloga kilka osób, których zdanie w omawianym temacie jest dla mnie ważne. Poniżej wypowiedzi profesor Barbary Głębickiej-Giza, Amelii Łukasiak, Jarosława Kuźniara, Marcina Prokopa i Stefana Szczepłka.

Ich odpowiedzi na pytanie:

Czytaj dalej…

Po drugiej stronie mikrofonu

W poprzednim wpisie wspomniałam o wizycie w Radio PIN. Chciałam jeszcze do niej wrócić i porozmawiać o budowaniu reputacji przez dziennikarzy, także tych, których zwykle nie widać. Sama w czasach studenckich prowadziłam z Najdroższym radiowy „Klub Trójki”. Nie czułam się wtedy do tego w żaden sposób przygotowana. Moim największym ówczesnym sukcesem było odkrycie Czytaj dalej…

Marka hałaśliwa.

Dzisiejszy tekst na harvardzkiej stronie poświęciłam sposobowi komunikacji marki w przestrzeni publicznej.

Zapraszam do jego lektury: Jak głośno musisz krzyczeć, aby zaczęli Cię szanować?

Zgodzisz się, że ludzie uznawani za niekwestionowane autorytety nie hałasują i nie pokrzykują na innych w przestrzeni publicznej? Nawet jeśli wokół nich jest tłum, to tłum raczej uważny, gotowy słuchać, a nie wrzeszczeć.

Oddzielmy zatem grubą kreską prawdziwe autorytety od Czytaj dalej…