Kolejny 3-latek w moim życiu, czyli refleksje i prezenty:)

Czasem dobrze, że internet nie zapomina. Dzięki temu, raz na jakiś czas jestem zaskakiwana zmasowaną falą dobrych słów i energii płynących, jak w tym tygodniu, za pośrednictwem LinkedIn. Gdy Outlook ściągnął pocztę, wyglądałam jak na poniższym zdjęciu:) Okazało się, że …

moja energia

…blog „Jesteś Marką” ma już 3 lata!

Jak ten czas szybko leci…

Rocznice to dobry moment na refleksje, szczególnie, gdy zbiegają się z innymi ważnymi wydarzeniami. Blog ma 3 lata, a my właśnie realizujemy kolejną odsłonę konceptu „Jesteś Marką”. Już 27.10 w Warszawie zapraszamy do udziału w wydarzeniu Scena Liderów Biznesu – Jesteś Marką. W tym samym czasie Wydawca zasugerował, że już czas na audiobooka książki. Nie będę się nudzić, tym bardziej, że równolegle Moja Ulubiona Redaktorka Książki Polskiej, Basia, zapytała o kolejną książkę (Basiu, gratulacje z powodu urodzenia Miłosza:)

Najpierw jednak podsumujmy 3-letnie prowadzenie bloga.

.birthday-cake-4

KORZYŚCI i ZYSKI

  • Po tych 3 latach nabrałam pewności, że nie jestem blogerką, ale profesjonalistką piszącą bloga. Bloger, wg mnie, to sposób zarabiania na życie, choć nie zawód, o czym już drzewiej pisałam. Dla blogera czytelnicy są poniekąd klientami. Dla mnie blog jest narzędziem komunikacji, miejscem budowania swojego „stada” i przestrzenią do dzielenia się ważnymi treściami. Niekoniecznie komercyjnymi, łatwymi i kierowanymi do szerokiej masy odbiorców. Moi Czytelnicy są moimi dyskutantami i uczestnikami ważnej dla nas konwersacji.
  • Blog JM jest, jak to sami kiedyś ładnie ujęliście, miejscem spotkań koneserów dobrego życia i pracy w dobrym stylu.
  • Styl i powody działania odróżniają człowieka wpływu od celebryty bądź sprzedawcy treści mniej wymagających. Tym samym blog JM jest miejscem odwiedzanym przez (mikro)influencerów, ludzi gotowych zmierzyć się z ważnymi pytaniami, na które odpowiedzi bywają czasem radosne, a czasem niewygodne. Takich, którzy odpowiedzialnie biorą swoje życie w swoje ręce. W przypadku tego bloga influencerką nie jest autorka, a Czytelnicy.
  • Minione 3 lata zebrały duże grono ludzi, którzy podobnie jak ja uważają, że warto i można osiągać swoje sukcesy przy zachowaniu dbałości o styl komunikacji, rzetelność, przyzwoitość i osobistą wiarygodność, budującą zaufanie. Jasne, że nie zawsze się opłaca, ale warto, parafrazując Profesora Bartoszewskiego. Nawet nie wiesz, jak mnie to cieszy:)

tumblr_oerpbliwgw1slhhf0o1_1280

ODKRYCIA

  • Przekonałam się jak duży wpływ na życie innych ludzi ma pisanie bloga i wirtualne dzielenie się doświadczeniem. Zadziwiła mnie zarówno skala jak i treść otrzymywanych od Was wiadomości i osobistych historii. Czuję się zaszczycona zaufaniem, którym mnie obdarzacie. Dziękuję raz jeszcze.
  • Jeszcze bardziej zdumiona jestem osobistą więzią, jaką czuję z Czytelnikami, szczególnie tymi aktywnie konwersującymi i dzielącymi się opiniami. Znam Was, nierzadko, tylko wirtualnie, a witam jak dobrych znajomych.
  • Okazało się, że autor bloga jest rozpoznawany w realu. Dziękuję wszystkim nowopoznanym: w Strefie Ciszy w PKP (Agata:), na ulicach Krakowa, Gdańska i Wrocławia (Jarek:), w spa (nie powiem:), w fitnessie, w szkole u Olka, w Costa Cafe, galerii handlowej i na lotniskach. Wasze ciepłe „Pani Joanna? Czytam Pani blog” (dzięki, Aniu, za pomoc z samochodem:) to nagroda za czas poświęcony na pisanie. Szczególne buziaki dla Pana Roberta, który biegł za mną na lotnisku Chopina wołając: Pani Joanno! Jesteś Marką! Proszę poczekać! Bezcenne doświadczenie. Wszystkich Was ściskam gorąco!

WNIOSKI

  • Nie chcę bloga traktować jako kolejnego obowiązku lub powinności.

    Obowiązek, pasja czy powinność?

    Na obecnym etapie rozwoju Personal Brand Institute i społeczności HR Influencers, jest to nierealne. Będę natomiast pisać najczęściej jak to możliwe, bo lubię się z Wami spotykać i wymieniać opiniami. Ma to być jednak dla piszącej czas dobrego życia i rozwoju, nie czas pracy.

  • Będę wrzucać na blog formy krótsze np. linki do podcastów lub wywiadów z moim udziałem, żeby do Was także pogadać, a nie tylko pisać. Swoją drogą, dzięki Mariuszowi Chrapko, nabrałam chrapki na podcasty. Liczę, że mnie tego nauczy, zaś link do naszej rozmowy, w przeciągu tygodnia:)
  • O każdym nowym wpisie poinformuję wysyłając newsletter – mam już zespół, który wreszcie zagwarantuje regularność tej formy komunikacji. Zapisz się więc, proszę, na newsletter, będziemy w częstszym kontakcie.

Urodzinowy PREZENT

Z okazji 3 rocznicy – dla Czytelników bloga specjalna zniżka na udział w wydarzeniu Scena Liderów Biznesu – Jesteś Marką. To dobra okazja do spotkania i wspólnego świętowania, a przy tym lekcja prawdziwego przywództwa, w wydaniu wyjątkowych liderów – praktyków, a nie mówców teoretyków i trenerów! Nie mówiąc już o tym, że ta Scena kiedyś może być Twoja:)

20% urodzinowy kod zniżkowy wyślemy via newsletter w najbliższy wtorek.

PS. Jestem przy 19 powtórzeniach „5 Tybetańczyków”.

Moich 5 tybetańskich gości

Za tydzień zacznę 21 powtórzeń i wtedy wrzucę zdjęcia na blog, jakie można osiągnąć efekty. Ja, moje ciało, energia i kręgosłup – jesteśmy bardzo zadowoleni. Wiem, że Danusia i Małgosia, także:)

Ściskam serdecznie, choć biznesowo, zaś w komentarzu czekam na podsumowanie naszej 3-letniej blogowej znajomości. Do zobaczenia  27.10 w Pałacu Sobańskich w Warszawie. Oczywiście, że mi zależy na Twojej obecności:)

Udostępnij:
Share on Facebook97Share on LinkedIn89Share on Google+1Tweet about this on TwitterEmail this to someone
  • Iwka

    Asiu, bardzo Ci dziękuję za to, że mam możliwość, dzięki blogowi, spotykać się z Tobą częściej :* Ściskam mocno dziękując za wszytkie inspiracje, które są dla mnie niezwykle cenne. Gratuluję Ci konsekwencji i czekam na podcasty bo to świetny pomysł (słucha się Ciebie przecież wspaniale ) 🙂
    Buziaki!
    P.S. U mnie obecnie 11 powtórzeń tybetańskich rytuałów – dumna ja! 🙂

    • @Iwka, dziękuję:) I gratuluję 11 powtórzeń! Brawo, to jeden z cenniejszych nawyków, jakie ostatnio włączyłam w swoim życiu:) Pozdrawiam serdecznie, Joanna M-P

  • Natalia D

    Brawo Joasiu. Uczę się od Ciebie wiele. Słowo cierpliwość ma inne znaczenie 😉
    Jest Twój blog jedynym co tak regularnie czytam. Ściskam!