Cyrograf: ile jest warta twoja dusza?

Jakiś czas temu obejrzałam w telewizji szczególny film dokumentalny, „Cyrograf” w reżyserii Igora Mołodeckiego (tu: Rozmowa z reżyserem). Film opowiadający o człowieku, który przeprowadza nietypowe transakcje – podpisuje z ludźmi cyrografy. Rzecz się dzieje współcześnie w Krakowie. Bohater filmu, pięćdziesięcioletni mężczyzna, od dwóch lat kupuje dusze od przypadkowo spotkanych osób.

Dusza ludzka (źródło: www.kosciol.pl)

Spacerując po ulicach Krakowa, rozmawia z napotkanymi ludźmi, a grając z nimi w szachy i dyskutując na temat życia, śmierci, wiary, poszukuje chętnych do podpisania cyrografu. W ciągu kilkudziesięciu miesięcy nakłonił ponad trzysta osób do sprzedania swojego ducha. Średnia cena za duszę wynosiła 5 zł. Wydawać by się mogło, że dusza jest tym, co dla człowieka (szczególnie religijnego) powinno być najcenniejsze, tymczasem znalazło się ponad 300 osób gotowych ją sprzedać, nawet za kilka złotych. Co w takim razie jest dziś cenniejszego?

Dusza nie musi być wyłącznie tym, co zapewnia życie wieczne ludziom wierzącym. Dusza to nasza sfera ducha, duchowość, która odróżnia człowieka od innych gatunków zamieszkujących naszą planetę… Jedno z pytań stawianych w filmie dotyczy konsekwencji, jakie może mieć w dzisiejszych czasach podpisanie cyrografu, złożenie podpisu na dokumencie, w którym sprzedaje się komuś własną duszę.

Zaprzedałeś duszę?

Bój się ….no właśnie…Czego?

Zaprzedajesz duszę rzeczom i sprawom oddając im całą uważność, zdrowie, energię i czas swojego życia kosztem innych ważnych kwestii. Sprzedajesz swoją duszę, kiedy się sprzeniewierzasz swoim wartościom i życiowym zasadom. Czy jesteś świadom, czemu zaprzedajesz duszę? Kiedy jesteś na to najbardziej narażony, w jakich sytuacjach najczęściej, komu i za ile sprzedajesz zwykle swoją duszę? Najwyraźniej, dusza może stać się towarem, za który niektórzy są gotowi płacić, a jeszcze inni chętnie wezmą za darmo jako wyrafinowani kolekcjonerzy:)

Kto ostrzy sobie zęby na twoją duszę?

Rozpoznaj w swoim otoczeniu tych, którzy ostrzą sobie na nią zęby:). Spotykałam szefów, którzy oczekiwali, że pracownicy oddadzą im nie tylko wiedzę, umiejętności i czas pracy, ale i swoją duszę. Widziałam związki, w których jeden z partnerów żądał duszy drugiego lub wysysał ją skutecznie dzień po dniu. Słyszałam o rodzinach, w których matki rościły sobie prawo do decydowania o duszy własnych dzieci. Czy to temat, który cię w jakikolwiek sposób dotyczy? Zastanów się, czy zdarzało ci się walczyć o własną duszę. Czy kiedykolwiek wystawiłeś ją świadomie na sprzedaż? To przecież jeden z twoich ważnych zasobów osobistych.

Dusza 3.0. Ile warta jest dziś twoja dusza?

Skoro dziś rozmawiamy o tym, że dusza, w przypadku filmu „Cyrograf” stała się towarem, ciekawe, jaki w tym kontekście, jest stan twojej duszy. Jaki to towar i z jakiej półki?:) Produkt premium czy raczej tania masówka?  Odporna na warunki atmosferyczne czy wprost przeciwnie, porysowana i popękana:)? Ładna, czysta, wypielęgnowana i zadbana czy też przeciwnie, brudna, zaniedbana i zanieczyszczona? Jest żwawa, czy zmęczona, obolała? Na ile się już zużyła – może wygląda jak nówka sztuka, gdyż raczej rzadko jej używasz? A może jest to dusza mądra licznymi, także trudnymi doświadczeniami, tak wartościowa swoimi zarysowaniami i „bliznami”, że aż bezcenna?

Dusza zmęczona

Dusza zmęczona

Nie znalazłam linku do filmu w sieci. Chętnie obejrzę go po raz kolejny,  jeśli więc ktoś wie, gdzie jest dostępny, proszę o sygnał.

Zachęcam do obejrzenia tego dokumentu. Jest w nim coś, co skłania do refleksji w dzisiejszym świecie …

Udostępnij:
Share on Facebook63Share on LinkedIn0Share on Google+0Tweet about this on TwitterEmail this to someone
  • Oglądałem ten dokument i był dla mnie porażający. Nie wiedziałem jak do końca reagować, jak się odnieść. Cieszę się, że rozszerzyłaś aspekt postrzegania duszy na tzw. duchowość. Spotykani przez bohatera filmu ludzie albo nie mieli świadomości tego, co oddają, albo okazywali się tak zagubieni, że było im wszystko jedno. Zaskoczył mnie bezdomny, który prawie zwyzywał kupca dusz, a zadaje się okazał się jedynym tak mocno oponującym wobec propozycji.

    Nie znalazłem go w sieci, niestety, ale proponuję Ci zapoznać się z innym, dużo bardziej brutalnym filmem dokumentalnym „Wolność jest darem Boga”. Autor dokumentu, aby zrozumieć świat narkomanów stał się jednym z nich.

    • Muszkieterze, jak już napisałam powyżej Darkowi, to, co mnie najbardziej interesuje także w aspekcie duszy/duchowości, to nasza moralność, od której nie da się uciec, choć w dzisiejszych czasach ludzie bardzo się starają. Unikając tematów dotyczących duchowości, sumienia i moralności w życiu i w biznesie, staramy się uciec przed odpowiedzialnością za nasze wybory, decyzje i działania. Moralność, podobnie jak słowo honoru, jest raczej nieodmienna (idąc tropem Myśli nieuczesanej Leca:) I wiesz, ja chyba nie szukam brutalnych tematów – dla mnie temat duszy jest jednym z tych lżejszych”) Brutalnych rzeczy się boję, bo one potem mi towarzyszą…

      • Rozumiem, dlatego lubię zaglądać do Ciebie po dobre treści.

        Może nie do końca dobrze się wyraziłem – film dotyka brutalnej prawdy i polecam Ci go mimo wszystko obejrzeć. Jeśli jednak to dla Ciebie za mocna rzecz, polecam bardzo dobry wywiad z Cezarym Ciszewskim na temat filmu i odpowiedzialności za swoje życie. W kontekście poruszanego tematu mimo wszystko wydaje mi się, że warto poruszyć te kwestie.